MODA I URODA

Okulary czy Soczewki?

Od czego zacząć?

Zastanawiałyście się kiedyś czy zdecydować się na soczewki kontaktowe? Które rozwiązanie jest lepsze? Okulary czy soczewki? Chyba nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Wybór rodzaju  korekty wzroku to sprawa indywidualna. Można rozważać te dwa rozwiązania jako definitywnie-alternatywnie „albo-albo” lub naprzemiennie.

Niezależnie od chęci, pierwszym krokiem jest na pewno udanie się do okulisty. On pomoże nam podjąć decyzję, bo jest kilka czynników, które mogą całkowicie wykluczyć noszenie soczewek kontaktowych. Należą do nich m.in. czynne infekcje, zespół suchego oka, cukrzyca typu 2  a nawet bariera psychiczna  objawiająca się strachem przed włożeniem soczewek. Z autopsji jednak powiem Wam, że ten ostatni czynnik da się wyeliminować. Trzeba do tego dojrzeć. Nic na siłę. Ja byłam okularnicą przez wiele lat. Wzrok zepsuł mi się od zakuwania nocami do matury. Miałam sokoli wzrok, a po miesiącu stałam się ślepa jak kret. Można powiedzieć, że przeszłam metamorfozę od ptaka do ssaka :P.

Wracając do bariery psychicznej, w podjęciu decyzji mogą nam czasem pomóc  czynniki losowe. U mnie czynnikiem decydującym była konieczność noszenia okularów słonecznych przy ostrym słońcu, z uwagi na moje nawracające i dokuczliwe migreny. Poza tym dochodzą sporty takie jak narty, pływanie, rower i inne, w których okulary korekcyjne mogą przeszkadzać.

Oba rozwiązania są dobre.

Cztery lata temu zdecydowałam się na noszenie soczewek kontaktowych, nazywanych przez niektórych szkłami kontaktowymi. Bez obaw! Ze szkłami nie mają one nic wspólnego. Są wykonane z materiału silikonowo – hydrożelowego. Silikon cechuje większa przepuszczalność tlenu, co pozwala na większy przepływ tlenu niż wody, a więc przepuszczalność tlenu nie jest już zależna od zawartości wody w soczewce. Materiały silikonowo-hydrożelowe przepuszczają tlen co daje większy komfort, możliwość noszenia soczewki przez dłuższy czas i zdrowsze oczy, są nawilżone i gwarantują skuteczność kliniczną soczewek kontaktowych.

Nie znaczy to, że decydując się na soczewki zrezygnowałam całkowicie z okularów. Powiedziałabym nawet, że nie powinno sie tego robić z kilku względów. Po pierwsze, dobrze jest czasem zdjąć soczewki po powrocie do domu, np. z pracy, aby dać odpocząć oczom. Nie jest to konieczne, ale wskazane szczególnie, kiedy mamy zaplanowaną popołudniową drzemkę (w soczewkach nie powinno się spać). Mam tu namyśli soczewki długoterminowe. Soczewki jednodniowe, po zdjęciu, nadają się już tylko do kosza.

Po drugie, nie wskazane jest zakładanie soczewek w trakcie choroby i infekcji przebiegających z podwyższona temperaturą czy gorączką. Po trzecie, dobrze jest mieć na podorędziu okulary, na wypadek, gdyby się okazało że zapas soczewek nam się skończył, czy soczewka uległa uszkodzeniu, np. podczas zakładania, zdejmowania lub potarcia oka. Z kolei, po czwarte, okulary,  a zwłaszcza te „kocie” (kobiety wiedzą o czym mówię 😉 ) stały się bardzo modne w ostatnim czasie i stanowią dopełnienie wielu stylizacji.

Jakie soczewki wybrać?

Dobór soczewek, tak jak decyzja o ich używaniu, to sprawa indywidualna w zależności od potrzeb czy zasobu portfela. Na rynku jest mnóstwo rodzajów soczewek. Są twarde i miękkie, których zastosowanie zależy od wady jaką mamy. Soczewki korygują krótko- i dalekowzroczność, starczowzroczność oraz astygmatyzm. Soczewki systematycznej wymiany (jednodniowe, 2-tygodniowe, miesięczne) dostępne są w mocach od +6 do –12, soczewki kwartalne i roczne zamawiane indywidualnie – od +30 do –30.

Najdroższe z tych korygujących krótkowzroczność (bo na nich się skupię z uwagi na doświadczenie) są soczewki jednodniowe. Ich wada, czyli wyższa cena, pociąga za sobą wiele zalet. Przede wszystkim odpada codzienna higiena soczewek i pojemniczków co oszczędza czas. Ponadto soczewki jednodniowe nadają się na basen pod warunkiem, że zaraz po wyjściu je zdejmiemy z oczu. Używałam ich prze 3 lata i byłam bardzo zadowolona, ale ze względów ekonomicznych zrezygnowałam z nich. Będę ich używała okazjonalnie. Zdarzyło mi się raz nie zdjąć ich na noc i na drugi dzień założyć drugą parę. Widziałam świat nieco mniej wyraźnie i pływająco, ale do głowy mi nie przyszło że chodzę w dwóch parach ;). Zorientowałam się po zdjęciu pierwszej, kiedy nadal widziałam ostro. Takiego problemu nie ma z soczewkami długoterminowymi. Jest jedna para i koniec.

Nieco tańsze są soczewki dwutygodniowe, które obecnie używam. Rytuał ich zakładania i zdejmowania po kilku dniach opanowałam do perfekcji i wbrew wcześniejszym moim przekonaniom, nie jest to aż tak straszne i upierdliwe jak sobie wyobrażałam. Należy jednak pamiętać o ich zdejmowaniu na noc. Zdarzyło mi się ze dwa razy zapomnieć i zasnąć. Tragedii nie było, ale oko obudziło się zmęczone i nieco podrażnione. I tu ulgę przyniosły krople nawilżające, tzw. sztuczne łzy, które użytkownik soczewek powinien zawsze mieć przy sobie. Są to specjalnie krople, na których jest napisane, że mogą być używane przy soczewkach kontaktowych. Krople takie nawilżają oczy, zmniejszają podrażnienia spowodowane przez pyłki, kurz i suche powietrze.

Przy soczewkach kontaktowych konieczne jest wymienianie pojemniczków przynajmniej raz na miesiąc oraz dobór płynu. Ten trzeba sobie dopasować samemu. Jest ich wiele, dostępne w sklepach optycznych, aptekach czy w drogeriach typu Rossman. Ja osobiście używam tych z gatunku sensitive.

Ponadto należy pamiętać, że soczewki dwutygodniowe są przydatne do użycia przez dwa tygodnie od dnia otwarcia. Nie ma znaczenia czy w tym czasie w nich chodziłyśmy czy też nie. Ich termin biegnie, tak jak serka Almette :P. Analogicznie się ma sprawa z soczewkami o dłuższych terminach przydatności.

Niezależnie od wybory soczewek musicie wiedzieć, że w dobrych sklepach optycznych nie ma przymusu kupowania całego opakowania soczewek. Jest natomiast możliwość ich zakupu na sztuki, co zdecydowania odciąża nasz budżet :). To szczególnie ważne, kiedy na każdym oku mamy inną wadę i zachodzi konieczność zakupu dwóch opakowań.

Czy soczewkę czuć na oku?

Po pierwsze, gdy została założona na lewą stronę (wtedy nie da się znieść tego podrażniającego uczucia, więc łatwo się zorientować, że coś poszło nie tak). Można temu zapobiec oglądając za każdym razem soczewkę na palcu tuż przed założeniem. Jeśli ma kształtu regularnej łódeczki to jest ok. Jeśli natomiast jej brzegi sa wywinięte i wygląda bardziej jak kielich to znaczy, że jest „ na lewa stronę” Po kilku razach odruchowo będziemy to sprawdzać i problem się sam zażegna.

Po drugie, gdy soczewka jest uszkodzona, to oko jest w stanie wyczuć nawet najmniejsze pęknięcie.

Po trzecie, gdy wda się infekcja do oka, może ona powodować dyskomfort noszenia soczewek.

W tych wszystkich przypadkach należy soczewkę zdjąć, zbadać sprawę i błąd naprawić ;).

Czy soczewka powoduje infekcje oka.

Żelazną zasadą jest utrzymanie higieny soczewek i jej  przestrzeganie przy zakładaniu.

Najlepiej zaczynać  zawsze od tego samego oka, np. prawego oka. Zarówno zakładanie i zdejmowanie. Pozwoli to uniknąć zamiany soczewek, co jest istotne dla osób o różnych wadach na obu oczach. Należy dokładnie umyć i wysuszyć ręce. Soczewkę należy wyjąć z opakowania (pojemniczka) opuszką palca. Podnieś ją na wysokość oczu, sprawdź, czy nie jest wywinięta – powinna mieć półkolisty kształt. Podciągnij lekko górną powiekę, a dolną odciągnij w dół. Palcem wskazującym połóż soczewkę na oku, potem zabierz palce, pokręć gałką we wszystkie strony, a soczewka sama ułoży się na oku. Zamrugaj. Pojemniczek odstaw do oschnięcia. Aby zdjąć soczewkę, ściągnij ją lekko do dołu i „uszczypnij ” kciukiem i palcem wskazującym. Makijaż wykonuj zawsze po założeniu soczewek, a zmywaj go po ich zdjęciu, przy zachowaniu higieny rąk.

Po zdjęciu soczewkę umieść na dłoni, nalej kilka kropli płynu i umyj ją delikatnie pocierając o nią palcem. Pojemniczek opłucz płynem. Włóż umytą soczewkę i zalej płynem. Zakręć. Tak przygotowana zaczeka do następnego użycia. Umyta soczewka powinna się moczyć w pojemniczku kilka godzin. Staram się, aby to było minimm 6 godzin.

Należy także zachować ostrożność podczas używania np. lakieru do włosów. Najlepiej wtedy zamknąć oczy i „po omacku” polakierować sobie włosy.

Jakie są zalety noszenia soczewek?

Soczewki nigdy nam nie zaparują. Nasza wada jest niezauważalna dla otoczenia. Dają możliwość noszenia okularów słonecznych i uprawiania sportów. Poza tym soczewka raczej nam z oka nie wypadnie :P. W razie konieczności dopełnienia look’u przy chęci noszenia soczewkek, można pokusić się o tzw. zerówki 😉

Polecam także wszelkie artykuły dotyczące innych, specjalistycznych soczewek. Na uwagę zasługują soczewki ortokorekcyjne, korygujące krótkowzroczność i niewielki astygmatyzm. To twarde soczewki, zakładane na noc i zdejmowane na dzień. Soczewka podczas snu działa na zasadzie foremki zmieniającej kształt rogówki, niwelując krótkowzroczność. Przez taki zabieg osoba z wadą, po zdjęciu rano takich soczewek, widzi dobrze przez cały dzień.

Ciekawe są też soczewki kolorowe, zmieniające kolor oczu. Widziałam, ale z wiadomych względów nie polecam na co dzień zakładania soczewek typu „oko zombie” „czarne oko” czy jakieś inne oczy „kota” albo „tygrysa”.

Na koniec, jeśli chodzi o samo zakładanie soczewek, a raczej strach przed nim, to powiem Wam, że nie taki diabeł straszny. Za pierwszym razem zrobicie to pod kontrolą okulisty. Do wprawy można dojść po kilku razach. Krzywdy sami sobie nie zrobimy, a oko to taki narząd, który się obroni przed każdym inwazyjnym ruchem.

Mam nadzieję, że ten post choć trochę pomoże Wam w podjęciu decyzji o noszeniu soczewek. Dodatkowo temat poruszam także tu: You Tube

Wasza BlogEvka

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Obserwuj blogEvka

Get the latest posts delivered to your mailbox: