SPACERKIEM PO KRAKOWIE

Bajglowanie

Postanowiłam dziś nie obchodzić Dnia Pikantnych Potraw i zadowoliłam się  śniadaniowym, krakowskim obwarzankiem, zwanym popularnie preclem.  Nie był to jednak ten smak, którego (po długiej przerwie) oczekiwałam choć, obsrwując tłumy na krakowskich ulicach, mogę śmiało stwierdzić, że został polubiony zarówno przez „tubylców” jak i turystów. Ci ostatatni, nieświadomi oryginalnego smaku i receptury delektują się ich smakiem, ale czy jest czym? Precle w sperzdaży masowej, ulicznej, z niektórych straganów, często są nadmuchane spulchniaczami i nafaszerowane chemią. Mają wiele smaków od klasycznych z makiem, solą czy sezamem po serowe , a bywają też pikantne (w sam raz na dzisiejszą okoliczność  😉 ). Niektóre ledwo skręcone,  zbyt grube, z małą dziurką, moim zdaniem, wyglądem przypominają bardziej żydowskie bajgle niz oryginał.

Klasyczny precel powinien być wypieczony, zbity i pokryty chrupiąca skórką. Nadaje się jako przekąska spacerowa, a w warunkach domowych najlepiej smakuje z masełkim. Do tego mleko z kawusią i …palce lizać. Niczego więcej   do szczęścia nie potrzeba. Tanio i smacznie…mniam.

Specjał ten, posiadający ponad 600-letnią historię,  wpiekany  dawniej tylko w okresie Wielkiego Postu, był przysmakiem królowej  Jadwigi Andegaweńskiej żony Władysława Jagiełły.  Przepis przez wiele lat był tajemnicą pilnie strzeżoną przez krakowskich piekarzy. Jako produkt regionalny z wiekową tradycją doczekał się  swego muzeum -Żywe Muzeum Obwarzanka , które mieści się w Krakowie przy ul. Paderewskiego 4   Tu obwarzanki, wyrabiane na miejscu, będą miały na pewno legendarny smak :).

 

4 komentarze

    • blogEvka

      W muzeum można spróbować swych sił przy produkcji obwarzanka. Oczywiście tak wykonane obwarzanki nie posiadają żadnych atestów, a warunki produkcji nie są badane przez sanepid 😉 więc muzeum asekuracyjnie informuje, że spożywanie odbywa się na włąsną odpowiedzialność :). W okolicach centrum jest wiele straganów z preclami i trafienie na te smaczne to jak gra w ruletkę. Ja przy wyborze kieruję się trochę intuicją i wyglądem. Wybieram te najcieńsze, wypieczone. W przerwie śniadaniowej nie mam wiele czasu na wybrzydzanie ;). 0ryginalną recepturę na pewno zapewnia piekarnia Aleksandra Adamskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Obserwuj blogEvka

Get the latest posts delivered to your mailbox: